Strona główna

Seria =One step closer=[ Chaz & Mike]


Słoneczny, pażdziernikowy dzień. Jane z podejrzaną radością [prawdopodobnie spowodowaną brakiem lekcji] posuwała do szkoły.
Pod umówionym miejscem czekały już dałny..tzn. klasa :P (Otóż składało się, że klasa Cat i Jane wybierała się właśnie na wycieczkę
do jakiegoś tam bunkra sportowego na zadupiu zwanym Świdnicą) Juliet jak zwykle zaszła po Phoenixa, który mieszkał przy drodze, więc czasem szli razem do szkoły.
Gadka zeszła im na jakiś pierdołach [wiadomo, jak to Phoenix =)]. Po drodze dołączył się do nich Joe, psując humor i powietrze. Kiedy już znaleźli się na murku przed
pod szkoła, gdzie siedziała reszta chlopaków z LP, Juliet rzuciła Mike'owi -Hej!- po czym ignorując zaloty mc-iego podbiegła przywitać się z nadchodzącą Cat. Mike najpierw wywalił
gały na widok Dave'a(chciał go mieć tylko dla siebie buehehe ^-^) i odpowiedział -Yo![ co w jego wykonaniu brzmiało trochę jak awaria kanalizacji].
Dziewczyny pogadały chwilkę o bieżących sprawach po czym powróciły do swoich facetów ^^ Carolnie tradycyjnie usiadla Chesterowi na kolana i obdarzyła go głębokim French kiss ,
a Jane posunęła się jedynie do klapnięcia obok Mike'a i małego całuska, co w porównaniu z wyczynem Caroline wydawało sie dość skromne, jednak z miny Mike'a wynikało, że go to całkowicie satysfakcjonuje :)
przytulili się mocno ^.^ i już w takiej pozycji czekali na autokar. Przesiedzieli tak dobre pół godziny. W tym czasie Cat i Chaz zdążyli zaliczyć wizytę w WC-cie [wiadomo za jaką potrzebą :>]. Kiedy wrócili
wszyscy już byli. I tak po tysięcznym podliczeniu ilości dałnów, Cat, Jane i boys from LP przez mrs. Wychowawca, wszyscy władowali się do autobusu i ruszyli do bunkra sportowego..... Gdy dotarli na miejsce,
w chłopakach z LP odezwały się małpie instynkty. Chaz ujrzawszy rowerek treningowy [przerobiony ze starego składaka] zapłakał ze wzruszenia [ zawsze chcial taki mieć, ale go nie stać =(]. Uczepił się go mocno i przsiedział
na nim 5 godzin [ olewając Cat, która postanowila zemścić się na rowerku], Phoenix ruchał worek treningowy, Joe zabawiał się z gumowym manekinem, Mike trenował karate i niehccący rozjebał Bradowi głowę, a Rob przesiedział większość
czasu nago w sałnie, flirtując z wychowawczynią i dyskutując z nią o imiesłowach, oraz innych cześciach mowy, które mają cholernie wiele wspólnego z grą na perkusji ^^
Jane i Cat stały na środku sali i nalewały się z nich wszystkich. Po czym skopały dupę jakiemuś wyjątkowo na trętnemu dałnowi z klasy, stwierdziły że nic tam po nich i poszły na flaszke :D


P.S! Wiemy, że ten fanfik nie jest zbyt rozwinięty, lecz niestety przechodzimy okres kompletnego zastoju pomysłów ^_~

P.S2! Już wkrótce powinien pojawić się fanfik w formie komixu narysowanego przez Cat :D
Jane & Cat
chazy-mike 2003-10-21 17:34:02
skomentuj (23)